Chociaż zarówno drogi, jak i kolej, są istotne w perspektywie logistyki wojsk i bezpieczeństwa Polski oraz NATO w przypadku ewentualnego konfliktu zbrojnego, celem powinny stać się inwestycje w rozwój sektora lotnictwa. – Priorytetem powinna być rozbudowa infrastruktury lotniskowej i hubów logistycznych, przystosowanych do przyjęcia dużych sił sojuszniczych – tłumaczy dr Aleksandra Kozioł – główna analityczka ds. bezpieczeństwa europejskiego z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych – dla Rynku Infrastruktury.
Damian Kelman (Rynek Infrastruktury): Z punktu widzenia wojskowego, która infrastruktura wymaga dziś w Polsce pilniejszych inwestycji – kolej czy drogi?
Aleksandra Kozioł (PISM): Zarówno kolej, jak i drogi są z wojskowego punktu widzenia równie istotne. Kolej pozwala na szybki przerzut ciężkiego sprzętu i dużych kontyngentów, natomiast drogi zapewniają większą elastyczność i dostępność na poziomie lokalnym. Kluczowe jest więc nie tylko inwestowanie w oba rodzaje infrastruktury, ale też ich dobre wzajemne połączenie, tak aby unikać np. trudności w przeładunku i opóźnień z tym związanych.
Czy obecny poziom infrastruktury w Polsce jest wystarczający w perspektywie ewentualnego konfliktu i mobilności wojsk NATO?
Polska intensywnie rozwija swoją infrastrukturę i wywiązuje się ze zobowiązań, na przykład w ramach programu mobilności wojskowej PESCO, który obejmuje państwa członkowskie UE oraz Norwegię, Kanadę i USA. Jest to jednak proces długofalowy, dlatego wciąż mogą pojawiać się „wąskie gardła”. Na poziomie europejskim często wskazuje się w tym kontekście – oprócz kwestii administracyjnych – transport lotniczy, choć wszystkie drogi transportu wymagają dalszych inwestycji. Ostatecznie chodzi o rzeczywiste zwiększenie przepustowości – tempa i skali przerzutu żołnierzy i sprzętu wojskowego.
Jakie błędy w inwestycjach Polska popełniała w ostatnich latach w kontekście potrzeb wojskowych?
Trudno mówić o jednoznacznych błędach, raczej o ograniczeniach finansowych i tempie realizacji projektów. Część inwestycji pozostaje niedofinansowana lub postępuje wolniej, niż wymagałaby sytuacja bezpieczeństwa. Z podobnymi wyzwaniami mierzą się jednak wszystkie państwa europejskie, więc Polska nie jest tu wyjątkiem. Pewne nadzieje pokładam w zapowiadanym kilkukrotnym zwiększeniu nakładów na obronność w nadchodzącym budżecie UE – na rozwój infrastruktury dual use w najbliższych latach powinny pójść zdecydowanie większe niż dotąd środki.
Jaką konkretną inwestycję priorytetowo należałoby zrealizować dla bezpieczeństwa Polski?
Priorytetem powinna być rozbudowa infrastruktury lotniskowej i hubów logistycznych, przystosowanych do przyjęcia dużych sił sojuszniczych. Chodzi tutaj o całą sieć powiązań – od pasów startowych, przez zaplecze techniczne, po połączenia kolejowo-drogowe z portami i bazami wojskowymi. Takie kompleksowe inwestycje realnie zwiększyłyby zdolność szybkiego wsparcia Polski i innych państw wschodniej flanki przez sojuszników.
Jak ocenia Pani wdrażanie infrastruktury dual use w Polsce w kontekście NATO i Europy Środkowo-Wschodniej?
Duże znaczenie ma tu UE, ponieważ z jej budżetu – choć nadal niewystarczająco – finansowana jest infrastruktura dual use. Potrzebne są jednak wyraźne priorytety geograficzne, zwłaszcza dla wschodniej flanki. Pozwoliłoby to Polsce i innym państwom regionu Europy Środkowo-Wschodniej obniżać koszty inwestycji i realizować je szybciej. Od tego zależy nie tylko to czy będziemy w stanie odpowiedzieć na zagrożenie ze strony Rosji, ale także czy utrzymamy skuteczny model jej odstraszania.
Co w perspektywie konfliktu jest większym niebezpieczeństwem – fizyczne zniszczenie infrastruktury czy paraliż systemowy?
Wiele zależy od konkretnego scenariusza, ale badania pokazują, że na początku konfliktu kluczową rolę odgrywają cyberataki i efekt zaskoczenia. Paraliż systemowy, jaki powodują, może być równie groźny jak fizyczne zniszczenia. Dlatego każdy element infrastruktury powinien być projektowany z myślą o odporności i szybkim odtwarzaniu zdolności.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.